Jako kochana. lubiana, szanowana i inne nana nana myślałam że jestem nietykalna jak Gołąb! Musisz wiedzieć że tata Gołębia to pies! ALE CO Z TEGO?! MÓJ DADI JEST KOTEM, A JA JAKOŚ JESTEM TYKALNA! RZAL!
Ale o co chodzi pewnie zapytasz. A chodzi o to, że ostatnio na konfie na skajpie Julka i Karolinka zwyzywały mnie! RZAL!
Co pisały zapytasz. A pisały, że nie przejdę do następnej klasy, że trafie do ośrodka dla ułomów! To nie prawda jestem pilną uczennicą!
Co z tego, że mam najlepsze oceny z całej klasy idąc od tyłu?! Co z tego, że mam już dwie nagany w tym jedną od Obriego?! CO Z TEGO?! Uczę się pilnie z mej pierwszej żulowskiej czytanki!
Wiesz co one jeszcze zrobiły?! One napisały że jestem kretynką, bo cisnę beke z tego że mój dadi jest alkocholikiem! Ale przecież to jest śmieszne! I jeszcze mnie poprawiły że się nie pisze "alkocholik" tylko "alkoholik". Serio?! Przecież to jasne, że się pisze alkocholik! Borze!
Chcę mi się płakać gdy czytam te hejty! Chce mi się płakać gdy ludzie (Julka i Gniewomir) mówią, że nie jestem fajna! To nie do zniesienia!
xxx
Dodaje post, bo idk co mam ze sobą zrobić i po prostu usiadłam do kompa i napisałam post. Jutro sprawdzian z majcy i może znowu będzie coś śmiesznego z Helką w roli głównej.
Mam tylko jeszcze ukryty przekaz do Heleny. Helena jeśli to czytasz to wiesz co chcę Ci przekazać. To serio nie jest śmieszne. :/
I tym cóż nie ukrywajmy smutnym akcentem kończymy. Dzięki x
A no i zapomniałabym! Sorry jeśli gdzieś w postach z perspektywy Helenki aka Dominiczka jest najpierw napisane w rodzaju żeńskim a potem w męskim (np. "poszłam" a potem "ucieszyłem się"), ale serio trudno mi się pisze o chłopaku jako o dziewczynie. :/
Dzięki raz jeszcze x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz