JAK JUZ MOWILA TA DRUGA (Julcia btw xdd) mamy 3000 TYŚ WYŚWIETLEŃ
Jesteście najlepsi nasze skorpionki (zeby nie uzywac raka he)
A teraz czas na naszą helenkę XDD *daun*
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Helenka przebudzona po ostatnim incydencie z kredą stała już pod chatką . Z jej mordy było widać znaczące zmęczenie i smutek oraz szczęście . Helenna weszła do domku lecz to co w nim zastała przechodziło jej wszystkie oczekiwania . Jak mogła? Jak to możliwe? Przecież nikt...
Zastanawiała się Helcia. Postanowiła, że wyjdzie jednak z domku nie zauważona przez osobę. Jak najszybciej pojechała pod komin.
-Gdzie byłeś szmatławcu - zapytali
-Nooo.... boo... ja no wiecie ja byłem....
-CO WIDZIAŁES GDZIE BYLES ?!!
-Ja byłem w chatce i ja... -ciągła dalej Helenna
-Helena z tobą widać nie da się normalnie gadać. Weź coś z siebie wyduś a nie stoisz tu jakoś 5 min i jeszcze nie wydusiłaś z siebie ani jednego słowa które mogło by nam dać co znaczenia co np. widziałaś i słyszałaś więc pls odezwij się -dodał Kołodziej
-Nnnoo bo ja myślałem, że mamy się spotkać w chatce przesłyszałem się chyba no bo ja tam...
-Helena co ci wpadło do głowy żeby pojechać do chatki ?
-Jja nie wiem...
Nagle coś zaczęło piszczeć z plecaka, który miała ze sobą Helena - z plecaka który znalazły dzieci ..
#koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz