Matematyka...
Śmiech, śmiech, śmiech...
To da się słyszeć na lekcjach matematyki w klasie Helenki.
Nasza bohaterka siedzi właśnie z Piotrkiem i gryzmoli w zeszycie.Co chwila patrzy na zegar naścienny i odlicza sekundy do dzwonka.
- A dziewczyny ciągle gadają. Jak nie Julka to Karolina, a jak nie Karolina to Karolina z tyłu, a wtóruje im Maja. Dziewczyny założyły sobie tam Kącik Wzajemnej Adoracji, Kółko Różańcowe. Nie śmiej się bo tu się nie ma z czego śmiać. Te trzy jakoś ciągną ale czwarta kuleje.
Kamel ostentacyjnie zerknął na Maję ponieważ wiedział, że to o niej mowa jako o kulejącej.
Helenka uśmiechnęła się w duchu. Zawsze chciała dołączyć do Kółka Różańcowego, a teraz nadarza się taka okazja. Nie może jej zmarnować! Trzeba tylko jakoś dotrzeć do dziewczynek, żeby przyjęły ją do swojej organizacji.
************************************
HELOŁ! CHCIAŁAM ZAZNACZYĆ ŻE WSZYSTKIE HISTORY SĄ NA FAKTACH AUTENTYCZNYCH.
W NASTĘPNYM POŚCIE MAM DLA WAS SPECIAL!
CZEKAJCIE!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz